Kiedy czujesz głód, a lodówka świeci pustkami, sięgasz po swój smartfon i wyszukujesz “pizza Warszawa”. Kiedy robisz pranie, a woda zamiast w pralce znajduje się na podłodze, szukasz “hydraulik”. A co robisz, kiedy oglądasz film i nie możesz przypomnieć nazwiska głównego aktora? Tak, znowu łapiesz za smartfon.

Co łączy powyższe sytuacje? Nagła potrzeba oraz chęć uzyskania szybkiej odpowiedzi. I właśnie te chwile, w których sięgamy po naszego smartfona w celu jej spełnienia nazywamy mikrochwilami (lub jak kto woli mikromomentami). Możemy więc przyjąć, że określenie “mikromomenty” to próba ubrania w słowa zachowań internautów, poszukujących rozwiązania na stojący przed nimi problem. W zdecydowanej większości przypadków poszukiwania te, odbywają się z wykorzystaniem urządzeń mobilnych.

Źródło: https://www.thinkwithgoogle.com/micromoments/intro.html

Dlaczego mikromomenty stały się tak popularne? Żyjemy w czasach kultury nanosekundy (po raz pierwszy napisała o niej Natalia Hatalska w Trendbooku 2011). My, ludzie XXI wieku nie chcemy czekać na rozwiązanie naszego problemu – chcemy rozwiązać go natychmiast. Co więcej, zdążyliśmy się już do tego przyzwyczaić. Najczęściej pomaga nam w tym smarfon i wyszukiwarka. O tym, jak bardzo mikromomenty zyskują na popularności może świadczyć poniższy wykres zainteresowania hasła “jak wymienić”.

Google zauważył popularność zapytań, które mają na celu szybkie znalezienie odpowiedzi na nurtujące nas pytania i potrzeby. Z tego powodu podzielił mikromomenty na 4 kategorie (niestety nie znalazłem polskiego badania w tym temacie, więc posłużę się badaniem Google. Dane dotyczą Stanów Zjednoczonych)

„Chcę wiedzieć (I want to know)” – pojawiają się, kiedy poszukujemy konkretnej informacji. Na przykład, gdy szukamy nazwiska aktora grającego w filmie, który właśnie oglądamy lub dodatkowych danych o produkcie, którego reklamę przed chwilą zobaczyliśmy w TV.
Według badań 65% użytkowników smartfonów deklaruje, że wyszukując potrzebne informacje nie zwraca uwagi na to, od której firmy je otrzyma. Jednocześnie, 69% użytkowników mobile twierdzi, że chętniej dokona zakupu w firmie, na której aplikacji mobilnej lub stronie znaleźli poszukiwaną odpowiedź.

„Chcę kupić (I want to buy)” – na pewno nie raz zdarzyło Ci się, że będąc w sklepie jesteś już prawie zdecydowany do zakupu, ale potrzebujesz dodatkowych informacji. Co wtedy robisz? Wyjmujesz telefon i wyszukujesz opinii o produkcie. Nie Ty jeden – według badań robi tak 82% użytkowników smartfonów.

„Chce zrobić (I want to do)” – jeden z najbardziej popularnych mikromomentów. Według informacji Google, 91% użytkowników smatfonów poszukuje informacji typu “how to” w trakcie wykonywania danej czynności. O rosnącej popularności świadczy fakt, że wyszukiwania tego typu w serwisie YouTube rosły 70% rok do roku (dane za Q1 2014 – Q1.2015 dla U.S.), a 48% użytkowników mobile deklaruje, że są bardziej skłonni zakupić produkt od firmy, która posiada instrukcje w formie poradnika wideo.

„Chcę pójść (I want to go)” – jesteś na wycieczce w nieznanym mieście. Przecież nie kupisz mapy mając w swojej kieszeni smartfona, na którym znajdziesz interesujące Cię miejsca. Jak pokazują badania 30% wyszukiwań na urządzeniach mobilnych są związane z lokalizacją. A ich ilość ciągle wzrasta. Według badania Google zapytania tego typu na urządzeniach mobilnych rosną 50% szybciej niż inne (porównanie Marzec 2015 vs 2016).

Podsumowując, nie dajmy się zwieść nazwie – mikrochwile mają ogromne znaczenie. Wprawdzie są krótkie i rozproszone, ale łącznie składają się nawet nawet kilka godziny dziennie. Wszystko dlatego, że coraz częściej sięgamy po smartfona. Popularność mikrochwil rodzi ogromną szansę dla tych, którzy prowadzą swoją działalność w internecie – nieistotne, czy jest to sklep internetowy, strona sklepu stacjonarnego, serwis informacyjny czy mały blog.

 

Aby dobrze wykorzystać mikromomenty powinieneś przestrzegać 3 zasad:

– Be there – bądź na odpowiednim miejscu i pokaż się użytkownikowi dokładnie wtedy, kiedy on będzie tego potrzebował.

– Be Useful – bądź użyteczny i pomocny. Użytkownik w trakcie swojego mikromomentu ma konkretną potrzebę. Postaraj się dowiedzieć o niej jak najwięcej dzięki, czemu będziesz mógł ją lepiej zrealizować. Prosty przykład – jeżeli świadczysz usługi, umieść na swojej stronie klikalny numer telefonu, pod którym można się z Tobą skontaktować. Nie licz na to, że ktoś będzie kopiował Twój numer korzystając ze smartfona.

I ostatnie – Be quick. Te chwile są naprawdę mikro, najczęściej trwają zaledwie kilka sekund. Użytkownik mobile jest bardzo niecierpliwy, a ty masz dosłownie mikrochwilę na to, aby go u siebie zatrzymać. Zadbaj więc o funkcjonalność swojej witryny tak, żeby użytkownik jak najszybciej mógł znaleźć poszukiwaną informację. Dobrze jest również popracować nad optymalizacją strony, aby jej czas wyświetlenia był jak najkrótszy. Pamiętaj, że wystarczy mała wpadka i użytkownik pójdzie szukać odpowiedzi na swoje pytania gdzie indziej.

Zatroszcz się więc o mikromomenty swoich użytkowników. Ich odpowiednie zbadanie i spełnienie pomoże Ci stworzyć lepszą strategię reklamową.

 

Udostępnij