W ostatniej serii reklamowej “Historie na kartę”, Orange wspólnie z najbardziej znanymi twórcami youtubowej sceny (m.in. Cyber Marian i 2/3 Abstrachuje) starają się przekonać widzów do skorzystania z oferty Orange na kartę. Natomiast Krzysztof Gonciarz reklamuje światłowód w swoim najnowszym filmie pod tytułem “Światło”.

Kampania Orange – “Historie na kartę” wystartowała 8 sierpnia. Kierowana jest szczególnie do młodych ludzi, a swoim klimatem w oczywisty sposób nawiązuje do popularnej serii “Gra o Tron” – moim zdaniem, aż w zbyt oczywisty. Całość składa się z trzech odcinków – “6 złotych monet”, “Opłacalne przejście” oraz “Zdążyć przed wiosną”.

Orange w kampanii pozostawiło wiele swobody youtuberom. Scenariusze do spotów napisali Robert Pasut, Rafał Masny (Abstrachuje) oraz Aleksandra Kasprzyk. Na pierwszy rzut oka, wydaje się to dobrym posunięciem. Dzięki temu, że za fabułę odpowiedzialni byli sami twórcy, spoty lepiej pasują do tematyki ich kanałów. A to w dużej mierze przyczynia się do lepszego odbioru i popularności video.

Sprawdźmy jednak tę popularność. Najlepsze statystyki przyniósł Orange pierwszy film “6 złotych monet” – wiadomo, efekt świeżości. Na kanale YouTube operatora zanotował 1,1 miliona wyświetleń, został udostępniony 1300 razy i przyniósł 600 subskrypcji kanału.

Kolejne już nieco gorzej. Odcinek 2 – “Zdążyć przed wiosną” zanotował 800 tysięcy wyświetleń, udostępniono go 220 razy a ilość pozyskanych subskrypcji dla kanału Orange wyniosła 160. Odcinek 3 natomiast – 500 tysięcy wyświetleń, 74 udostępnienia i 69 subskrypcji. Należy jednak pamiętać, że pojawiły się one później.

Wszystkie odcinki możecie obejrzeć poniżej:

W kolejnej akcji wizerunkowej Orange – #napędzaniświatłem, operator również zaprosił do współpracy ludzi znanych ze swojej twórczości online. Kampanie rozpoczął Krzysztof Gonciarz, który nakręcił film pt. “Światło”, opowiadający jakie możliwości daje dostęp do szybkiego Internetu. W momencie publikacji wpisu zebrał on niespełna 250 tysięcy wyświetleń. W swoim materiale opowiada o zawrotnym tempie życia w Tokio, które możliwe jest dzięki technologii i dostępie do szybkiego internetu. Film w całości składa się wyłącznie z timelapsów, co ma wizualizować szybkość światłowodu od Orange.

Wizualnie film bardzo mi się podobał, czego (mimo, że bardzo lubię filmy Krzysztofa) niestety nie mogę powiedzieć o audio, które wprowadza do produkcji sztuczny patos i melancholie – a to nijak nie spina mi się z szybkością światłowodu. Spowodowało to, że w połowie filmu byłem nim po prostu zmęczony (a przecież logo operatora pojawiło się dopiero na końcu). Inna sprawa, że według mnie film był po prostu za długi i w pewnym momencie wydawało się, jakby autorowi brakowało pomysłu na tekst. Ale to moje zdanie – Wy oceńcie sami.

Na Gonciarzu cała akcja się jednak nie kończy. Kolejnym etapem akcji jest współpraca z wybranymi instagramerami. Mają oni za zadanie umieszczenie na swoich kanałach filmów w technologii timelapse, które mają pokazać jak światłowód i światło wpływają na naszą codzienność. Filmy biorące udział w akcji oznaczone są na Instagramie hashtagiem #NapędzaniŚwiatłem. Najlepsze filmy (poza nagrodą) zostaną wykorzystane w spocie telewizyjnym operatora.

Orange już dawno postawił na mocną współpracę z internetowymi twórcami, m.in. Martinem Stankiewiczem, Cyber Marianem (Brzydcy i Wściekli z 2015 roku), Radkiem Kotarskim (Polimaty dla Orange) oraz Karolem Paciorkiem i Włodkiem Markowiczem (w serii Dwa w jednym). Jest również jednym ze sponsorów Orange Video Fest by LifeTube.

 

Udostępnij