LinkedIn to serwis, który umożliwia budowę sieci zawodowej oraz kontakt z osobami z naszej branży na całym świecie. Aby taką sieć posiadać, musisz ją najpierw zbudować – oczywiste, prawda? Tu niezbędna okaże się umiejętność wysyłania zaproszeń. Pomyślisz pewnie – co to za sztuka skoro wystarczy nacisnąć przycisk? Otóż nic bardziej mylnego. Więc jak zapraszać na LinkedIn?

Jest kilka szkół i jak to zawsze bywa – jedne są lepsze, inne gorsze. Jedni wysyłają zaproszenie z krótką notką, inni piszą mocno spersonalizowane wiadomości. W tym artykule przedstawię kilka sposobów, jak do tego podejść i jak w najlepszy sposób wykorzystać te 300 znaków, które mamy do dyspozycji.

Dlatego zanim pomyślisz, że temat brzmi jak clickbait – przeczytaj artykuł, a dowiesz się, jak zapraszać na LinkedIn i dlaczego w niektórych przypadkach sprzedaż w pierwszej wiadomości może okazać się najlepszym sposobem.


Jak wysyłać zaproszenia na LinkedIn?

“Na Pokemona”, czyli przycisk wyślij zaproszenie

Wejście w proponowane kontakty i naciskanie przycisku “wyślij zaproszenie”, to chyba najgorszy ze sposobów, który możesz wykorzystać. No chyba, że dotyczy to dobrego znajomego lub robisz to podczas rozmowy/kontaktu z daną osobą w ramach wymiany wizytówek. Wtedy wysyłka takiego zaproszenia jest formalnością. W innym przypadku – unikaj tego!

Pamiętaj – zaproszenie to świetna możliwość nawiązania pierwszego “wirtualnego” kontaktu. Wysyłając je w ten sposób zmniejszasz szansę na jego przyjęcie.

Jeżeli nie znacie się w rzeczywistym świecie, to Twój odbiorca nie będzie się zastanawiać nad tym, kim jesteś i dlaczego miałby dodać Cię do swojej sieci kontaktów

Bardziej przypomina to zbieranie pokemonów, niż budowanie wartościowej sieci kontaktów. Jeżeli odbiorca robi to samo – macie dużą szansę znaleźć się w swoich kontaktach :-)

 “Na Bota”, czyli ta sama wiadomość do każdego

To właściwie niewiele lepszy sposób. Pewnie nie raz dostałeś zaproszenia w stylu “Panie X, serdecznie zapraszam do mojej sieci kontaktów”, “Będzie mi miło jak przyjmie Pan/i moje zaproszenie”. Każdy je dostaje.

jak zapraszać na linkedin - przykłady zaproszeń

Co zrobiłeś po przeczytaniu takiej wiadomości? Pomyślałeś – odpiszę! Raczej nie. Od razu widać, że identyczny tekst wysyłany jest do dziesiątek innych kontaktów. Nie widzisz w nim wspólnych punktów z nadawcą. Żeby je poznać musiałbyś obejrzeć profil osoby, która Cię zaprasza, czyli musiałbyś wykonać jakąś pracę. Pracę, którą powinien wykonać zapraszający.

W tym przypadku równie dobrze mógłbyś dostać wiadomość od bota. 

Jeżeli jesteś niereformowalny i musisz wysyłać w taki sposób – popracuj nad nagłówkiem Twojego profilu, żeby od razu mówił Twojemu odbiorcy czym się zajmujesz. Dzięki temu zwiększysz liczbę akceptacji zaproszeń – mimo, że nie polecam tego sposobu.

“Szyte na miarę”, czyli personalizowane zaproszenie

Personalizacja – to klucz do sukcesu. I nie mam na myśli wyłącznie dodanie imienia odbiorcy w pierwszym wierszu. Zanim wyślesz zaproszenie poświęć chwilę na poznanie osoby którą zapraszasz. Odwiedź jej profil, zobacz w jakiej branży pracuje, czym zajmuje się na co dzień.

Szukaj punktów wspólnych do których możesz odnieść się w wiadomości. Jeżeli działacie w jednej branży, to powinno ich być całkiem sporo.

Warto też napisać coś o sobie, czym się zajmujesz i dlaczego uważasz, że powinniście pozostać w kontakcie. Dobrym pomysłem jest również zawarcie call to action, czy tzw “triggera” (wyzwalacza) kolejnego kontaktu.

Po tak skonstruowanej wiadomości rośnie szansa, że Twoje zaproszenie zostanie przyjęte, jak również to, że wywiąże się z tego jakaś dłuższa konwersacja.

Ten sposób doskonale sprawdza się w sytuacji, kiedy jeszcze nie masz dla swojego odbiorcy konkretnej propozycji sprzedażowej ale są powody dla których chcesz być z nim w kontakcie.

“Konkret!”, czyli sprzedajesz w pierwszej wiadomości

Jeżeli masz konkretną propozycję i jesteś przekonany, że może ona przynieść Twojemu odbiorcy realne korzyści – nie czaj się! Możesz poświęcać czas na tzw. “dogrzewanie lead’a”, wymianę lajków, komentarzy czy udostępnianie artykułów, ale po co?

Napisz wprost jaką masz propozycję biznesową i krótko ją uargumentuj. Nie wymieniaj zalet swojego produktu czy usługi. Takie działania dużo lepiej sprawdzą się na stronie firmowej lub stronie docelowej kampanii. Poza tym – nie masz na to miejsca. Przypominam, że w notatce dołączanej do zaproszenia masz tylko (i aż) 300 znaków. Sam widzisz, że nie poszalejesz :-P

W to miejsce napisz w czym konkretnie Ty lub produkt który oferujesz może pomóc. Jaką wartość i realne korzyści przyniesie Twojemu rozmówcy. Jeżeli widzisz problem w którymś z obszarów działalności potencjalnego klienta i wiesz, że możesz pomóc, nie bój się go wskazać, jednocześnie proponując konkretne rozwiązanie.

Jestem przekonany, że dobrze przedstawiona i uargumentowana propozycja biznesowa przyniesie efekty. Sprawdź sam. To nie jest sposób, który będziesz stosować często.

Pamiętaj tylko, żeby wykorzystywać ten sposób wyłącznie w sytuacjach, kiedy wiesz, że Twoja oferta jest interesująca dla odbiorcy. To zaproszenie – nie cold mailing.

Zadziała to tylko w sytuacji kiedy masz konkret, który odpowiada na potrzebę drugiej strony. W pozostałych przypadkach zdecydowanie lepiej jest wykorzystać sposób nr. 3 – i prawdopodobnie to ten właśnie sposób będziesz wykorzystywać najczęściej.


Czas na podsumowanie – jak zapraszać na LinkedIn?

Unikajcie pierwszych dwóch sposobów. Są dobre na szybkie zapełnienie sieci kontaktów, jednak ich “jakość” pozostawia często wiele do życzenia. Jestem zwolennikiem podejścia “jakość” nad “ilość” – niezależnie, o którym serwisie społecznościowym mówimy.

Mimo to, mam wrażenie, że zapraszanie “na pokemona” i “na bota” pojawiają się coraz częściej. Dlaczego? Prawdopodobnie częściowo z braku wiedzy użytkowników, ale także wysypu Janus… tzn. “specjalistów” od mediów społecznościowych, którzy mówią “Wysyłaj dużo zaproszeń i pamiętaj, żeby do każdego dołączyć wiadomość. Koniecznie z imieniem!”. No tak, bo przecież to jest personalizacja.

W przypadku LinkedIn ważna jest selekcja osób. Stwórz persony oraz kilka szablonów wiadomości, które będziesz uzupełniać wysyłać do osób będących Twoimi potencjalnymi klientami. Pamiętaj aby przed zaproszeniem zrobić szybki research na temat danej osoby – przynajmniej zajrzyj na jej profil. I korzystaj z wyszukiwarki LinkedIn – daje ona ogrom możliwości, ale to już temat na oddzielny wpis.


Zanim wyślesz zaproszenie na LinkedIn – CHECKLISTA

 

  • Stwórz persony – zastanów się, kto tak naprawdę jest Twoim potencjalnym klientem
  • Przygotuj kilka szablonów wiadomości
  • Wyszukuj osoby przez wyszukiwarkę. Jest to dużo skuteczniejsze niż “sugerowane kontakty
  • Zrób research – odwiedź profil osoby, którą chcesz zaprosić i poszukaj punktów zaczepienia
  • Na tej podstawie spersonalizuj wybrany szablon wiadomości, który stworzyłeś wcześniej
  • Dodaj triggery/wyzwalacze kolejnego kontaktu 
  • Zamieść call to action w wiadomości
  • Jeżeli masz ofertę, która może zainteresować odbiorcę – przedstaw ją od razu
  • Po przyjęciu zaproszenia utrzymuj kontakt poprzez aktywne korzystanie z serwisu

 

Powodzenia w skutecznym budowaniu sieci kontaktów!

Do przeczytania!
Bartosz Wójcik

PS. Jeżeli chcesz poczytać więcej o Social Sellingu, zapraszam Cię do mojego ostatniego wpisu – Czym jest Social Selling? | Recenzja kursu #SocialSellingSWAT

 

 

Udostępnij