No i mamy polską zimę – zimno, padający śnieg i pośniegowa breja. Czyli w sumie warto było zmienić w tym roku opony :)

No dobra, wszyscy wiecie co teraz będzie – suchar tygodnia.

Co robi kierowca, kiedy jest mu zimno?
Siedzi w Golfie :)

Wiem, ostatnio przechodzę sam siebie :) #MnieŚmieszy

Zanim zaczniemy poważne tematy, jeszcze mała ciekawostka z tego tygodnia. Pewnie słyszeliście o pomyłce, w wyniku której mieszkańcy Hawajów otrzymali wiadomość o zbliżającym się ataku atomowym i konieczności udania się do najbliższych schronów? Na szczęście okazało się, że alarm został uruchomiony przez pomyłkę.

Ciekawy jest jednak sposób, w jaki Hawajczycy odreagowywali to wydarzenie – dane od PornHub

hawaje alarm pornhub wykres

 

Internetowe Newsy

 

Zmiana w algorytmach Facebooka

Mark Zuckerberg wprowadza zmianę w algorytmach facebooka polegającą na zmniejszeniu zasięgu postów opublikowanych przez strony na rzecz tych od znajomych. Jak można było się spodziewać wywołało to niemałe zamieszanie. Przeczytajcie co o ogłoszonych zmianach sądzą eksperci:

 

Skoro jesteśmy już przy Facebooku, to warto wspomnieć również o zmianach jakie mają nastąpić w Messengerze w 2018 roku.

Jak przyznał David Marcus (szef Messengera) na swoim blogu, komunikator jest obecnie przeładowany różnymi funkcjami, które przeszkadzają użytkownikom w korzystaniu z platformy. Dlatego plan na 2018 rok to uporządkowanie aplikacji i skupienie się na jej głównej funkcji – komunikacji między użytkownikami.

 

Każdy, kto w jakikolwiek sposób zetknął się w swoim życiu z marketingiem wie, że najważniejsze to poznać swoją grupę docelową. Jako wstęp do poznania wielkości grupy swoich potencjalnych odbiorców doskonale sprawdza się Facebook’owy Menedżer Reklam.

Poradnik jak z tego skorzystać przygotował Tomek Brusik z RysujeFejsbuki. Polecam.

 

Onet i Wirtualna Polska w ostatnim czasie ogłosili zamknięcie swoich blogowych platform. W Internecie zawrzało. Wielu blogerów podniosło lament, że tracą źródło swojego dochodu i blogi nad którymi pracowali nawet kilka, kilkanaście lat.

Era blogów się nie kończy – blogerzy, czy influencerzy nie skupiają się obecnie wyłącznie na swoim blogu, ale budują cały ekosystem mediów, w którym promują swoje treści i budują własną markę. Opieranie się w tych działaniach na platformach, których nie jest się właścicielem jest co najmniej ryzykowne – co pokazują ostatnie tygodnie. Warto pomyśleć o alternatywnym źródle ruchu, jak np. newsletter.

 

YouTube poinformował, że zmienia próg, od którego twórcy mogą monetyzować swoje treści w serwisie. Do tej pory aby włączyć monetyzację należało przekroczyć próg 10 000 wyświetleń. Od 16 stycznia kanał na którym chcemy zarabiać musi być oglądany przynajmniej 40 godzin w czasie 12 miesięcy oraz mieć przynajmniej 1000 subskrybentów.

W sumie nic dziwnego. YouTube w ostatnim czasie dostał nieźle po tyłku przez panującą modę na brand safety.  Z reklamowania w serwisie zrezygnowali m.in. tacy giganci jak Mars czy Adidas, po tym jak wykryto przypadki wyświetlania reklam/spotów przed nieodpowiednimi treściami.

Wprowadzenie ograniczeń ma zmniejszyć ryzyko takich przypadków.

 

Według zapowiedzi, już 15 lutego 2018 Google wprowadzi w swojej przeglądarce rozszerzenie blokujące reklamy, które nie spełniają standardów przygotowanych przez Coalition for Better Ads.

Przez pierwsze dwa miesiące, a więc do 15 kwietnia, Google będzie wysyłał ostrzeżenia dla wydawców, u których inwazyjne reklamy pojawią się na więcej niż 7,5% odsłon danej strony. Następnie wskaźnik ten zostanie obniżony do 5% a finalnie wyniesie 2,5%.

Co to oznacza w praktyce? Google zainstaluje we wszystkich przeglądarkach Chrome rodzaj AdBlocka. Jeżeli wydawca, będzie wyświetlał agresywne, nie spełniające wymagań reklamy zostanie zablokowany.

Dobra zmiana? Z jednej strony tak – mamy masę wydawców, którzy płaczą na ilość zainstalowanych w Polsce AdBlocków i wywołany tym samym spadek przychodów. Nie przeszkadza im to jednak aby w tym samym czasie emitować inwazyjnych kreacji reklamowych. Z drugiej strony jest to dość ryzykowne, kiedy jeden z wydawców (Google) wprowadza narzędzie do blokowania reklam. Chyba nikt nie ma złudzeń, że za tym wszystkim stoją ogromne pieniądze, które chce przytulić Google.

Jeżeli temat Was interesuje – polecam artykuł.

 

Czy wiecie czym jest fad? Kiedy wpiszecie wyraz “fad” w Google pojawią Wam się informacje o dinukleotydzie flawinoadeninowym. Od razu uprzedzam – nie o to chodzi. Fad to, w przeciwieństwie do trendów, krótkotrwała “moda”, która jest oparta na naśladownictwie i jest łatwa do skopiowania.

Do fadów możemy zaliczyć m.in. wszystkie challenge wyzwania popularne w mediach społecznościowych jak cinnamon challenge czy lip challenge, zabawki jak fidget spinner czy rodzaj tańca jak Gangnam Style.

Więcej przeczytacie w artykule. Polecam!

 

Kryzysy :)

Również w tym tygodniu nie obyło się bez kryzysów. Tydzień temu pisałem o problemach Willi Karpatii. Jeżeli temat Was nadal interesuje mam jeszcze jeden artykuł, z którego dowiecie się, jak właściciele hotelu mogli postąpić na poszczególnych etapach kryzysu

Ale skupmy się na bieżącym tygodniu. Pewnie słyszeliście o Elle Darby, która zaproponowała popularnemu w Dublinie hotelowi – The White Moose współpracę barterową? Bardzo w skrócie – Elle wybiera się ze swoim chłopakiem do Dublina na walentynki. Pomyślała więc, że zaproponuje hotelowi współpracę i w zamian za kilka darmowych nocy w hotelu zrobi filmik i wrzuci zdjęcia na Instagrama. Tyle, że hotel nie był zainteresowany i upublicznił wiadomość razem z danymi Elle. I zaczęła się burza.

Więcej informacji ze screenami i filmem znajdziecie na AdMonkey

Internet huczy, na facebook’owych grupach rozpoczęła się gorąca dyskusja. A co wy sądzicie o całej tej akcji?

Moim zdaniem żadna ze stron nie zachowała się profesjonalnie.

Hotel po otrzymaniu propozycji, jeżeli nie był nią zainteresowany, mógł grzecznie odmówić i nie umieszczać wiadomości na swoich profilach społecznościowych lub umieścić je bez danych nadawcy.

Trzeba jednak przyznać, że hotel doskonale wie, jak może wykorzystać całą sytuację i doskonale ją wykorzystuje.

Z drugiej strony mamy vlogerkę, która najwyraźniej przyzwyczaiła się, że “jestem vlogerką, więc ze wszystkiego korzystam za darmo”. Sorry, ale tak to wygląda. Wiem, że propozycja współpracy może wyjść z dwóch stron i jest to całkowicie normalne. Tu mamy jednak sytuację w stylu – “Cześć, wybieram się do Dublina, jestem znanym infuencerem dlatego może daj mi spać u Was za darmo, a ja wrzucę film na Youtubka i kilka fot na moje insta.”

Oczekiwałbym jednak bardziej konkretnej i profesjonalnej propozycji niż mail, który pewnie otrzymało wiele sąsiadujących hoteli.

 

Reklama Tygodnia

Trochę się rozpisałem w tej Internetówce. Przejdźmy więc szybko do reklamy tygodnia. Tym razem jest to Bud Light i naprawdę dobra mowa motywacyjna :)

 

Udostępnij