Digital Marketing Qualification – w skrócie DIMAQ. Jest to, stworzony przez IAB, program certyfikacyjny weryfikujący kompetencje z zakresu digital marketingu. Dzięki niemu możesz zdobyć certyfikat potwierdzający Twoją wiedzę z marketingu online. Ale czy warto go zrobić?

Przygoda z DIMAQ

Zacznijmy od początku. Moja przygoda z DIMAQ’iem zaczęła się od konkursu na konferencji Mixx Awards 2017, organizowanej przez IAB Polska, gdzie powstało takie oto zdjęcie (dzięki Domi!)

post konkursowy DIMAQ

Regulamin był prosty – wrzucić zdjęcie w social media (Facebook, Instagram lub Twitter) i dodać hashtag #DIMAQ. Zdjęcie z największą ilością reakcji wygrywa.

  • I miejsce – pełny, 4 dniowy kurs + podejście do certyfikacji
  • II miejsce – skrócony, 1 dniowy kurs + podejście do certyfikacji
  • III miejsce – tylko podejście do egzaminu.

Udało się i zgarnąłem główną nagrodę, czyli pełne 4-dniowe szkolenie z podejściem do certyfikacji. Dlatego dzisiaj o tym, jak to wygląda.

Szkolenie DIMAQ – czego się spodziewać

Szkolenia prowadzone są w siedzibie IAB Polska na Puławskiej 39. Całość trwała 4 dni w godzinach od 10 do 16 – organizowane są w czwartki i piątki oraz poniedziałki i wtorki. Spoko, biorąc pod uwagę, że nie zajmuje to pełnego tygodnia, co zwykle skutkuje zapchaną skrzynką mailową w poniedziałek.

W cenie szkolenia zawarty był lunch w pobliskiej restauracji Halka. Całkiem smaczny. Kawa, herbata i ciasteczka możesz podjadać na szkoleniu.

szkolenie DIMAQ kawa notatnik

Ale nie po ciastka tu przyszedłeś.

Szkolenie w mojej opinii było bardzo na plus. Moje prowadził Artur Maciorowski z eCode i z czystym sumieniem polecam.

Przejście przez wszystkie aspekty marketingu internetowego świetnie porządkuje wiedzę i wskazuje obszary, którym warto poświęcić więcej uwagi. W pełni przygotowuje Was również do przejścia przez cały proces certyfikacji.

Informacje przekazane na szkoleniu były uporządkowane i podane w przystępny sposób. Po zakończeniu dostaniecie też prezentację i pakiet materiałów EXTRA, które warto przestudiować przed egzaminem.

Nie spodziewajcie się jednak, że po 24 godzinach szkoleniowych staniecie się profesjonalistami z zakresu digital. Ilość zagadnień i tempo zmian na rynku nie pozwala na przekazanie tak ogromnej wiedzy, w takim krótkim czasie. To po prostu jest niewykonalne.

Ile kosztuje DIMAQ?

Nie oszukujmy się. Trochę to też kosztuje.

Pełne 4 dniowe szkolenie z podejściem do certyfikacji to koszt 3500 PLN + VAT. Druga opcja to 1-dniowe szkolenie typu FastTrack (1500 PLN +VAT), ale tutaj podejście do egzaminu jest płatne extra 615 PLN. Czyli w sumie 2100 PLN

Możesz też opłacić sam egzamin za 615 PLN, ale wtedy przygotowanie się do niego leży całkowicie po Twojej stronie – co jest wykonalne.

DIMAQ – którą opcję wybrać?

Jeżeli masz wspaniałomyślnego pracodawcę, który w trosce o Twój rozwój “sypnie groszem” i opłaci takie szkolenie, albo chcesz się przebranżowić i uzyskałeś dofinansowanie z UE (da się!) – to bierz w ciemno.

Natomiast jeżeli chcesz to zrobić prywatnie – drogo. Musisz też pamiętać, że certyfikat jest ważny dwa lata, a żeby go przedłużyć musisz zebrać 100 pkt “recertyfikacyjnych”. Otrzymujesz je za uczestnictwo w konferencjach, studiach czy eventach akredytowanych przez IAB – które zwykle są płatne. Więc musisz być w branży.

Jeżeli jesteś osobą, która pierwsze kroki w marketingu Internetowym ma już za sobą, działa w branży, interesuje się marketingiem i czujesz się w tej dziedzinie pewnie, to sugerowałbym Ci sprawdzenie sylabusa dostępnego na stronie IAB, zapoznanie się z aktualnymi publikacjami przygotowywanymi przez IAB i podejściem do certyfikacji bez szkolenia.

Zakres, co powtórzyć i z czego się uczyć żeby zdać DIMAQ?

DIMAQ obejmuje 12 obszarów digital marketingu. Jedne z nich są bardziej rozbudowane, inne mniej. Z moich obserwacji szczególnie warto powtórzyć sobie programmatic, e-mail marketing. sposoby rozliczeń i podstawowe wzory (jak wyliczyć wszystkie podstawowe skróty jak CPC, CR, CTOR, itd), bo tu nie uciekniesz – albo wiesz jak coś obliczyć, albo nie.

Pamiętaj, że to tylko moja opinia, prawdopodobnie spowodowana tym, że z pewnych zagadnień czułem się po prostu trochę słabszy. No i zagadnienia z prawa – jak zobaczycie w sylabusie, nie ma go wiele. Ale podstawowe ustawy warto znać.

Z czego się uczyć? Koniecznie przestudiuj wszystkie najnowsze raporty IAB – to podstawa. Raport AdEx i zalecenia IAB w kwestii formatów reklamowych również musisz wykuć. Znajdziesz je na stronie IAB.

Pomogą też książki. Ja polecam Ci te dwie:

  • “E-marketing. Współczesne trendy. Pakiet startowy.” – Jarosław Królewski, Paweł Sala
  • “E-marketing w praktyce. Strategie skutecznej promocji online” – Artur Maciorowski

Jak wygląda egzamin DIMAQ?

Egzamin zdajesz w siedzibie IAB w Warszawie. Wchodzisz do sali z rozstawionymi laptopami, podpisujesz listę obecności i czekasz na rozpoczęcie testu. Ważne – test zaczyna się równo o ustalonej godzinie (jest przeprowadzany online na stronie DIMAQ’a) więc lepiej się nie spóźnić.

Egzamin składa się z 80 losowych pytań, na które masz 60 minut. Co najbardziej boli – wielokrotnego wyboru. W niektórych pytaniach są wskazówki, które sugerują, żeby zaznaczyć jedną prawidłową odpowiedź lub kilka. Ale nie zawsze.

Wynik poznajesz od razu po zakończeniu testu – aby zdać, trzeba odpowiedzieć na 75% pytań (60 poprawnych odpowiedzi). Więc albo wychodzisz z sali uśmiechnięty, albo z tęgą miną. Certyfikat też otrzymujesz na miejscu tego samego dnia.

I tyle – jesteś certyfikowanym specjalistą.

Jeżeli Ci się nie powiedzie, możesz podejść do egzaminu po 3 miesiącach.

To warto czy nie? – podsumowanie

Jeżeli swoją przyszłość zawodową wiążesz z marketingiem online i szukasz pracy jako marketer – zdecydowanie warto.

Posiadając go udowadniasz w procesie rekrutacyjnym, że masz już sprawdzoną wiedzę na temat digital marketingu i Twój przyszły pracodawca nie musi inwestować wiele czasu w wyszkolenie Ciebie do aplikowanego stanowiska.

Pamiętaj, że IAB to związek pracodawców internetowych, a certyfikat jest przygotowywany przez ekspertów, którzy na co dzień pracują “w branży”. Bardzo możliwe, że osoba, która właśnie przegląda Twoje CV brała udział w przygotowaniu tego programu.

Kwestię kosztów musisz sobie przeliczyć sam. Jeżeli nie jesteś świeżakiem w dziedzinie marketingu online i masz w sobie wystarczająco samozaparcia, weź sylabus, pobierz najnowsze raporty i publikacje, kup kilka książek i spróbuj z samym egzaminem.

Jeżeli chcesz zainwestować własną gotówkę, masz dofinansowanie lub Twój pracodawca chce wysłać Cię na takie szkolenie – tak jak pisałem wcześniej polecam, pod warunkiem, że chcesz pracować w branży. W przeciwnym wypadku taki certyfikat będzie dla Ciebie tylko obrazkiem powieszonym na ścianie.

Z drugiej strony, jeżeli prowadzisz swoją własną małą działalność, np. sklep internetowy i chcesz dowiedzieć się jak go prowadzić i rozpromować – lepiej odpuść a przynajmniej mocno się zastanów. DIMAQ to zupełnie inny poziom zaawansowania. To świat korporacji, reklamodawców, domów mediowych i ogromnych (z reguły) budżetów reklamowych.

W tym przypadku lepiej zainwestuj w bardziej narzędziowe szkolenia, które pomogą Ci w prowadzeniu Twojej działalności od czysto praktycznej strony. A jest na rynku wiele dobrych ofert szkoleniowych.

Jeżeli masz jakieś pytania, możesz do mnie napisać.

 

PS. A mój certyfikat, wygląda tak:

certyfikat DIMAQ Bartosz Wójcik

Udostępnij