W lutym 2016 roku facebook udostępnił użytkownikom możliwość wyrażania swoich uczuć wobec czytanych treści, za pomocą przycisków reakcji. Internet eksplodował – marki wykorzystywały nowe przyciski w swoich działaniach marketingowych, powstały setki memów i artykułów – sam popełniłem jeden z nich (jest tutaj). Po pewnym czasie okazało się, że wśród użytkowników reakcji na reakcje brak.

Analitycy z quintly w celu zbadania jak nowe przyciski wykorzystują użytkownicy facebooka, przeanalizowali 130 000 postów z najbardziej popularnych profili. Wniosek z przeprowadzonego badania jest jeden – użytkownicy nieczęsto sięgają po facebook’owe reakcje. Jest to trochę zaskakujące, ponieważ od lat domagali się dodatkowych przycisków (głównie przycisku “nie lubię”).

Przyjrzyjmy się wynikom. Wśród wszystkich akcji wykonywanych przez użytkowników portalu Marka Zuckenberga, zaledwie 2,4% stanowią akcje z wykorzystaniem przycisków reakcji. Nieprzerwanie największą popularnością cieszy się przycisk “Lubię to”, który stanowi 76,4% wykonywanych przez użytkowników akcji w związku z czytanymi postami. Udostępnianie treści i pozostawienie komentarza stanowi odpowiednio 14% i 7,2% wykonanych akcji.

udzial_interakcji

Jeżeli już korzystamy z reakcji, to z jakich? Według raportu, spośród nowych przycisków najchętniej wciskamy “Love” – odpowiednik polskiego “Super” (50,8%), “Wrrr” (19,1%) oraz “Przykro mi” (10,4%).

split_reakcji

Tak znikome korzystanie z reakcji przez użytkowników stanowi duży problem dla Facebooka. Nowe przyciski zostały wprowadzone po to, aby serwis mógł lepiej poznać swoich użytkowników poprzez obserwowanie ich reakcji. To natomiast miało przyczynić się do skuteczniejszego serwowania reklam. Aby zachęcić do korzystania z przycisków serwis wprowadził nawet możliwość wprowadzenia własnych grafik w miejsce przycisków. Jednak to również nie pomogło…

 

A Wy? Korzystacie z reakcji?

 

 

Udostępnij